W tym szczególnym dla nas dniu, 3 lipca 2010 r., chciałam wyglądać naprawdę wyjątkowo i chciałam zrobić na narzeczonym piorunujące wrażenie. I udało się to za sprawą prześlicznej sukni. Mąż powiedział mi później, że zamurowało go na mój widok.

Od razu, jak tylko ją zobaczyłam, wiedziałam, że to musi być ta, nie żadna inna. Suknia spełniła wszystkie moje oczekiwania. Była pięknie zdobiona, lekka i bardzo wygodna, wzbudzała zachwyt gości, a ja czułam się w niej, jak najpiękniejsza kobieta na Ziemi. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji, gdyż suknia sprawdziła się w 100%. Panie w salonie okazały się przemiłe i spełniły wszystkie moje zachcianki. Dlatego nie wyobrażam sobie lepszego miejsca na zakup sukni ślubnej. Dziękuję wszystkim dziewczynom z salonu Ksymena oraz Pani Iwonce za przemiłą obsługę.

Dziękuję i gorąco pozdrawiam,
Andżelika